Mad Max – Fury Road

Aaaaaa co za beznadziejny film…

Dla wyjanienia: uwielbiam Mad Maxa. Do nowego filmu podchodzilem w pelni otwarty na nowe doznania, na nowe odczucia.

Film mnie … zawoidl. Podoba mi sie! jest fantastycznie namalowany! I jest … beznadziejny!

Film o niczym i bez jakiegokolwiek sensu :(

Szkoda.

Książka: “(nie­po­trzeb­ne skre­ślić)” – Woj­ciech En­gel­king

Czytam sobie wywiad z Woj­ciechem En­gel­kingiem i stwierdzam, ok chcę przeczytać tę książkę.

Szybkie szukanie i jest. Włączam filtr “ebook”. I co? I gówno.

Nie chce fizycznej książki, chce ebooka. Teraz.

Ania skomentowała: “pewnie nakład się skończytł”.

Autor młodego pokolenia i brak ebooka?

Ergo: nie przeczytam, bo zapomnę, że chciałem. To impuls był.

Szukam frajera

Zlinkuję, poszukiwanie frajera, który zrobi coś za darmo.

Ludzie! nie dajcie się! To jest naciąganie! Będziecie mogli podpisać się Imieniem i Nazwiskiem! Wow … czyli czymś co gwarantuje polskie prawo. Wielkie mi halo.

Macie kilka do kilkunastu godzin pracy jako frajerzy? Śmiało to oferta dla was.

Każdy kto się na coś takiego zgodzi jest leszczem, który nie ceni swojej pracy.

A portfolio? To trzeba zbudować ze zleceń płatnych.

Ale, to zawsze wybór każdej osoby. Naciągany frajer, też człowiek.

Jesteś projektantem wnętrz i chcesz się wydymać na jeden projekt? Śmiało:

http://like-a-geek.jogger.pl/2013/01/31/umebluj-loft-dla-freelancera-w-nowej-papierni-konkurs/

No i co z tego, że nie czytają?

Bijące na alarm dzwony! Płaczące w wywiadach niewiasty i mężowie …

Ciągle słyszymy, że Polacy nie czytają. Wyniki badań czytelnictwa za rok 2010 pokazały, że 56 procent mieszkańców naszego kraju nie miało w ciągu roku kontaktu z książką. To już stałe zjawisko?

Czy ma sens pytanie o czytelnictwo? Co za różnica, czy ludzie czytają, czy nie czytają?

Dla mnie, oczywistą rzeczą jest to że Świat idzie w stronę Idiokracji i nic i nikt tego nie powstrzyma. Życie jest po prostu za łatwe i nikomu nie chcę się poświęcać, nie chce się myśleć. Pytanie czy jest to trend z którym należy walczyć? Na który jest sens “marnować” energię? Przecież, tych co czytają do niczego nie trzeba przekonywać, a tych co nie czytają i tak się nie przekona.

Ludzie nie czytają? Po co mają czytać, atakowani przez media lekkostrawną papą, którą wydalą za chwilę bez pamięci, bez refleksji.

Może właśnie nastał czas na rozwarstwienie? Może ten proces zaczął się właśnie “teraz”?

Nie wiem. Nie czuję się na siłach oceniać ludzkie potrzeby czy dążenia.

Ba jestem zdania, że nie powinno być obowiązkowej nauki! A jeżeli już, to powinna kończyć się maksymalnie na 6 klasie podstawówki! Po co “męczyć” ludzi rzeczami, które mają w dupie? Które nigdy im w życiu się nie przydadzą?

Zresztą jeszcze troszkę i wtórny analfabetyzm wybuchnie z siłą niespotykaną do tej pory! Co potrzeba, żeby to się zaczęło? Prostej rzeczy nad którą pracuje się od lat. Sterowania głosem. Moim zdaniem wystarczy, żeby urządzenia w domu dały się sterować głosem, a wrócimy do stanu w którym umiejętność czytania będzie elitarna.

A może załamanie gospodarcze, związane z brakiem surowców , może z rozwojem nanotechnologii, przyjmie model przepięknie opisany przez Neala Stevensona w książce Dimantowy Wiek?

Tak, czy inaczej nie ma co lamentować, trendu nie zmienimy.

Wywiad do którego się odnoszę i z którego pochodzi cytat to: Nie wgrasz wyborów, fotografując się z książką.

O rzesz … w mordę

Ja rozumiem dużo. Czasem mam wrażenie że za dużo. Ale, jeżeli to prawda to co tu napisali, to gdzie my żyjemy?

W kraju w którym komornik może ukraść 28 tysięcy złoty, a prokurator może uznać to za “błąd w sztuce”? A dokładniej za:

– “Czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego”. Mówiąc po ludzku, komornik nie popełnił przestępstwa. To nie było niedopełnienie obowiązków. To był nieumyślny błąd – denerwuje się pani Danuta.

Zaglądam do uzasadnienia napisanego przez prokurator Małgorzatę Borek. Zaskakujące. “Stwierdzono uchybienia w pracy komornika, który nie zweryfikował danych” – uważa prokurator. Uchybienie to nie przestępstwo.

Czy zostaje nam tylko ucieczka z tego chorego kraju?

Cały artykuł: http://wyborcza.pl/1,87648,13122054,Wszyscy_sa_odwroceni.html