Mama łap lalę

Środek nocy, gdzieś tak między pierwszą, a drugą. Malina przez sen:

Mama! Łap lalę!

Odpowiadam:

Już złapałem córeczko.

Uśmiech który dostałem, a który był dany przez sen, był przepiękny.

Dzieciaki latają po domu

Dzieciaki latają po domu, każde z własnym okrzykiem.

Marcin lata z brelokiem ferrari, krzycząc “Kubica do przodu, Kubica wygrywa!” – wyjaśnianie gdzie jeździ Kubica zostawiam na kiedyś indziej.

Malina znacznie gorzej, źle świadcząc o rodzicach: “Noga mnie boli, fak, noga mnie boli fak!”

I bądź tu człowieku spokojny.

Malinowe gadanie

Malinowa, która za bardzo nie chciała do czerwca gadać … rozgadała się. Cały czas próbuje nowych słów i to się udaje. Czase ciężko to zrozumieć, ale dajemy rade.

  • guka – gumka (do włosów)
  • paka – paczka (zawinięte w ręcznik jestestwo maliny)

i inne …